Jak wzmocnić odporność?

Jak wzmocnić odporność?

Okres gryp i przeziębień rozpoczęty! Warto zrobić wszystko, żeby Cię nie dopadły. Za przetrwanie jesienno-zimowego sezonu w zdrowiu odpowiada Twój system odpornościowy. To linia obrony przed bakteriami, wirusami i innymi zagrożeniami.

Odporność wzmocnisz odpowiednim odżywianiem. Właściwie dobrane produkty wspomogą wzrost liczby białych ciałek krwi, ich walkę z patogenami oraz usuwanie substancji toksycznych z organizmu. Wiemy, że witaminy zawarte w warzywach i owocach mają taką moc, ale co poza nimi przyda nam się w jesiennym okresie?

https://zdrowszy.pl/category/orbitreki/

WITAMINA C – OWOCE CYTRUSOWE, PAPRYKA, NATKA PIETRUSZKI

To naczelna witamina obronna i wzmacniająca. Chroni organizm przed działaniem wolnych rodników, obniża cholesterol, pobudza wzrost i sprawność komórek odpornościowych typu B i T.

PROBIOTYKI – JOGURT, KEFIR

Żywe kultury bakterii obecne w jogurtach, kefirach i innych fermentowanych napojach mlecznych zasiedlają jelita i tworzą korzystną florę bakteryjną wzmacniającą układ odpornościowy. Biorą udział w wytwarzaniu niektórych witamin, takich jak K i B12, które wspomagają pracę przeciwciał.

CYNK – DRÓB, OWOCE MORZA

Cynk powoduje bardziej agresywną walkę białych komórek krwi z patogenami i wzmacnia aktywność limfocytów T.

NIENASYCONE KWASY TŁUSZCZOWE – TŁUSTE RYBY MORSKIE, OLEJ RZEPAKOWY, OLIWA Z OLIWEK

Podnoszą nieswoistą odporność organizmu.

MIÓD

Od wieków zanany jako naturalny środek leczniczy stosowany w stanach przeziębieniowych. Miód zawiera witaminy, enzymy, aminokwasy oraz kwasy organiczne. Najlepszy na odporność i wspomagający leczenie przeziębienia i grypy jest miód lipowy. Ma wysoką aktywność bakteriobójczą i antyseptyczną, działa przeciwgorączkowo oraz przeciwkaszlowo.

zdrowszy.pl/orbitreki/wybor-orbitreka-do-1000-zl

IMBIR I CYNAMON

Działają przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie. Rozgrzewają i ułatwiają trawienie. Warto dodać je do herbaty, kawy lub domowych wypieków.

Biegiem po bułki

Jedną z podstawowych rzeczy, jakie mi zostały po zaczytywaniu się Jacka Danielsa, jest fakt, że każdy trening ma mieć swój cel. Nie może być tak, że idę sobie podbiegać. Musi być w tym jakaś logika. Jak robię spokojne rozbieganie, to jako odpoczynek po wczorajszym akcencie, albo odpoczynek przed jutrzejszym. Jak biegam długo czy mocno, to też w jakimś celu. Na przykład, trenując siłę, wytrzymałość, tempo maratońskie, szybkość, czy cokolewiek innego.

W takim rozumowaniu nie ma miejsca na takie “ot tam sobie bieganie”.

Niemniej jednak po paru tysiącach kilometrów bieganie staje się proste. Staje się jakieś takie naturalne i szybkie. Z wielkim zdumieniem zaczynasz stwierdzać, że tam gdzie dojście piechotą zajmuje ci 15 minut, dobiegasz w 7. Tam gdzie chadzałeś minut 40, dobiegasz w kwadrans. Świat stał się mniejszy i bardziej dostępny. Dochodzisz do wniosku, że bieganie jest nie tylko świetnym treningiem, ale także doskonałym środkiem transportu.

Biegnąc możesz pobiec wszędzie. Nie ograniczają cię środki masowego transportu. Nie jesteś skazany na autobus, na który nie dość, że musisz czekać pięć minut, to jeszcze, który wysadzi Cię pięćset metrów od celu twojej podróży. Nie jesteś też skazany na drogi. Nie jedziesz samochodem, więc więcej dróg jest dla ciebie dostępnych. Cały czas się poruszasz i nie utkniesz w korku przed światłami, których jeszcze nawet nie widzisz. Nie musisz się denerwować ani korkami, ani tym czy masz gdzie zaparkować. Nie musisz nic!

Nie jesteś też rowerzystą, który musi przeciskać się między samochodami czy szukać ścieżek rowerowych. Nie obowiązuje Cię zakaz jazdy rowerem. Nie obowiązuje Cię nawet zakaz wjazdu wszelkich pojazdów. Możesz pobiec wszędzie! Potrzebujesz tylko kawałek chodnika lub ścieżki. Schody do przejścia podziemnego? Żaden problem.